Co jeść na Zanzibarze: uliczne jedzenie, owoce morza i gdzie ich szukać
Większość gości je przez tydzień w swoim hotelu i wraca do domu przekonana, że kuchnia zanzibarska to grillowana ryba z frytkami.
Prawdziwa kuchnia jest jedną z ciekawszych rzeczy na tej wyspie, bo jest autentycznym nawarstwieniem, a nie fuzją wymyśloną na potrzeby menu. Pod spodem produkty bantu, na wierzchu omańska i perska sztuka gotowania ryżu, w środku indyjskie przyprawy i pieczywo, a w to wplecione portugalskie przybysze, takie jak maniok i ananas.
Oto, co warto jeść, gdzie tego szukać i jak nie spędzić dwóch dni urlopu w łazience.
Dania warte poszukiwania
Urojo, zanzibarski mix. Gęsta, żółta od kurkumy zupa z ziemniakiem, bhajia, chipsami, kokosowym chutneyem i wyciśniętą limonką, składana na Twoich oczach. Wygląda niepokojąco i są to najlepsze trzy dolary, jakie wydasz na tej wyspie.
Pizza zanzibarska. Nic wspólnego z Włochami. Cienkie ciasto złożone wokół mielonego mięsa, jajka, cebuli i czasem sera, a potem usmażone na płasko na blasze. Istnieją wersje słodkie z bananem i czekoladą, wycelowane wprost w turystów, co nie czyni ich złymi.
Mishkaki. Grillowane szaszłyki mięsne, zwykle wołowe, marynowane i pieczone nad węglem drzewnym. Uliczne jedzenie w najprostszej postaci.
Pilau i biryani. Spadek po Omanie i Persji. Ryż gotowany z całymi przyprawami, zwykle z mięsem, i znacznie lepszy w lokalnym barze niż w hotelowym bufecie.
Samaki wa kupaka. Ryba grillowana, a potem wykończona w sosie kokosowo-tamaryndowcowym. Jeśli masz zjeść jeden posiłek przy stole, który jest prawdziwie zanzibarski, niech to będzie ten.
Curry z ośmiornicy. Kokos, chili, limonka. Wszechobecne na wybrzeżu i rzadko złe.
Wali wa nazi. Ryż kokosowy, domyślny dodatek do prawie wszystkiego.
Chapati i mandazi. Placek chlebowy i lekko słodkie smażone ciasto, oba to podstawy śniadania.
Chipsy z manioku. Sprzedawane wszędzie, lepsze niż ziemniaczane, i zwykle podawane z sosem chili z limonką, który jest ostrzejszy, niż wygląda.
Owoce, w tym te, których nie rozpoznasz
Jackfruit, flaszowiec, rambutan, graviola, tamaryndowiec, marakuja i pół tuzina odmian banana, które nie są tym bananem, który znasz.
Kupuj na targu, a nie w kurorcie. Pytaj, co to jest, i licz się z tym, że dostaniesz kawałek do spróbowania. To normalne, a nie technika sprzedaży.
Co pić
Sok z trzciny cukrowej, wyciskany na Twoich oczach i wykończony limonką i imbirem. Najlepsza rzecz do picia w gorące popołudnie.
Tangawizi, herbata imbirowa, oraz herbata korzenna z kardamonem i cynamonem.
Świeży kokos, otwierany maczetą dla wody, a potem rozłupywany, żebyś mógł zjeść miąższ.
Piwo, co lokalnie oznacza Kilimanjaro albo Safari, oba to lekkie lagery pasujące do klimatu.
Konyagi, miejscowy alkohol gdzieś pomiędzy ginem a wódką. Tani, mocny i wymagający przyzwyczajenia.
Pamiętaj, że alkohol podaje się w hotelach i restauracjach turystycznych, a nie we wsiach. Więcej o tym: Co robić i czego nie robić na Zanzibarze
Gdzie jeść
Ogrody Forodhani, Stone Town
Nadmorskie ogrody zamieniają się w targ z jedzeniem każdego wieczoru około zachodu słońca. Grillowane owoce morza, pizza zanzibarska, urojo, sok z trzciny cukrowej.
Dwie rzeczy warto wiedzieć. Ceny podaje się gościom optymistycznie, więc pytaj, zanim przyjmiesz talerz. I wybieraj stoisko, które ma ruch i gotuje na zamówienie, a nie takie z tacami owoców morza leżącymi pod lampą.
Dojazd i parkowanie: Stone Town na Zanzibarze
Lokalne bary
Mgahawa to prosta miejscowa jadłodajnia, zwykle lada i kilka plastikowych stolików, serwująca to, co ugotowano danego ranka. Pilau, biryani, fasola, chapati, ryba.
To tutaj jedzenie jest najlepsze i najtańsze i to tutaj prawie nie zagląda żaden gość. Zapytaj swoją wypożyczalnię albo personel hotelu, gdzie oni jedzą, a nie co polecają.
Wiejskie restauracje na wybrzeżu
Paje, Jambiani i Nungwi mają małe, niezależne lokale z dala od hoteli. Ceny plasują się między lokalnymi barami a kurortami, owoce morza są świeże, a obsługa działa w wyspiarskim tempie.
Twój hotel
W porządku, wygodnie i rzadko jest to najlepsze jedzenie, jakie zjesz. Jeśli masz wykupione dwa posiłki dziennie w odludnym miejscu, jest to też nieuniknione, co warto uwzględnić przy wyborze noclegu.
Jak się nie rozchorować
Rady, które naprawdę mają znaczenie, w kolejności ważności.
Pij wodę butelkowaną albo filtrowaną i używaj jej do mycia zębów. Unikaj lodu tam, gdzie nie napiłbyś się wody z kranu.
Wybieraj oblegane stoiska. Duża rotacja oznacza, że jedzenie nie stało. Ryzykiem jest puste stoisko z pełną witryną.
Wybieraj to, co gotowane na zamówienie. Cokolwiek trafia prosto z blachy albo grilla na Twoich oczach, jest bezpieczniejsze niż cokolwiek z tacy.
Obieraj owoce samodzielnie albo jedz owoce obrane przy Tobie.
Uważaj na wystawki z pokrojonymi owocami morza. Taca z krewetkami i ośmiornicą ułożona pod lampą na nocnym targu stoi tam już jakiś czas. Szaszłyk grillowany właśnie teraz nie stoi.
Daj sobie dzień. Jeśli jesteś tu tylko tydzień, rozsądnie jest wejść w uliczne jedzenie drugiego dnia, a nie pierwszego.
Wegetarianie i weganie radzą sobie tutaj dobrze
Lepiej, niż większość ludzi się spodziewa. Curry kokosowe, fasola, chapati, maniok, szpinak, ryż i ogromna ilość owoców to standard, a nie specjalne życzenia.
Słowo, które warto znać, to mboga, warzywa. Miej świadomość, że sos rybny albo suszona ryba potrafią pojawić się w rzeczach wyglądających na wegetariańskie, więc dopytaj wprost, jeśli to dla Ciebie ważne.
W czasie ramadanu
Restauracje poza terenem hoteli są zamknięte w ciągu dnia i otwierają się po zachodzie słońca. Forodhani rusza dopiero po przerwaniu postu, kiedy to jest żywsze niż o jakiejkolwiek innej porze roku.
Zaplanuj jedzenie w środku albo w hotelu w ciągu dnia i rób to dyskretnie.
Ile rzeczy mniej więcej kosztują
Konkretne liczby szybko się dezaktualizują, więc zamiast nich podajemy kolejność.
Uliczne jedzenie na Forodhani to najtańszy porządny posiłek na wyspie. Lokalny bar jest nieco droższy. Niezależna wiejska restauracja to kolejny stopień wyżej. Jedzenie w hotelach i kurortach jest kilkukrotnie droższe od każdego z nich, a drinki w kurorcie to miejsce, gdzie idą prawdziwe pieniądze.
Tydzień jedzenia lokalnie zamiast w hotelu to jedna z największych możliwych oszczędności na wyjeździe na Zanzibar i jednocześnie sposób na to, żeby jeść lepiej.
Często zadawane pytania
Z jakiego jedzenia słynie Zanzibar? Z suahilijskiej kuchni wybrzeża zbudowanej na kokosie i przyprawach: zupy urojo, pilau i biryani, samaki wa kupaka, curry z ośmiornicy, szaszłyków mishkaki i ulicznego jedzenia w ogrodach Forodhani.
Czy uliczne jedzenie na Zanzibarze jest bezpieczne? Zasadniczo tak, jeśli wybierasz oblegane stoiska gotujące na zamówienie i unikasz wystawek z wcześniej pokrojonym jedzeniem, które stoi. Pij wodę butelkowaną i uważaj na lód.
Czym jest pizza zanzibarska? Cienkim ciastem złożonym wokół mielonego mięsa, jajka i cebuli, usmażonym na płasko na blasze. Nie ma związku z pizzą włoską i jest podstawą ulicznego jedzenia w Stone Town.
Czy można pić wodę z kranu na Zanzibarze? Trzymaj się wody butelkowanej albo filtrowanej, również do mycia zębów.
Czy łatwo być wegetarianinem na Zanzibarze? Tak. Curry kokosowe, fasola, chapati, maniok i owoce to codzienne jedzenie, a nie specjalne życzenia. Dopytaj o suszoną rybę, jeśli jesteś rygorystyczny.
Najlepsze jedzenie na tej wyspie jest rozproszone, co stanowi argument za posiadaniem własnego transportu. Nasz przewodnik po Zanzibarze samochodem opisuje, co jeszcze jest osiągalne o własnych siłach.
Stoiska, restauracje i ceny się zmieniają. Jeśli coś tutaj nie zgadza się już z tym, co zastałeś, napisz nam.
